Stanisław Jaworski „Upiór”

Po wkroczeniu na nasze tereny w styczniu 1945 roku armii sowieckiej, tylko część członków zbrojnego podziemia ujawniła się, nie chcąc pogodzić się z narzuconym siłą ustrojem i podporządkowaniem kraju Związkowi Sowieckiemu. Samo ujawnienie wcale nie chroniło przed aresztowaniem przez organy bezpieczeństwa i stosowaniem różnych form represji. Nowa władza z niezwykłą gorliwością zaczęła zapełniać więzienia, niedawnymi żołnierzami podziemia, upatrując w nich główne zagrożenie dla budowanego systemu. Aby temu zapobiec samorzutnie zaczęły powstawać oddziały, których zadaniem miała być ochrona byłych partyzantów przed aresztowaniami i represjami, a w szczególności przed wywozem do sowieckich łagrów.

Stanisław Jaworski „Upiór”

W Tomaszowie, zaraz po wkroczeniu wojsk sowieckich, Jan Morawiec ps. „Remisz”, były kapitan Narodowych Sił Zbrojnych, działający w okresie okupacji na Lubelszczyźnie, ale urodzony w Remiszewicach koło Będkowa, stworzył oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.

 

Oprócz dowódcy w skład tego oddziału weszli: Jerzy Buchalski-Batorski ps. Korbacz, Przemysław Burchard ps. „Zgrzyt”, Stefan Czarnecki ps. „Tajfun”, Stanisław Dziubek ps. „Kwiatek”, Jerzy Jasiński ps. „Rawicz”, Jerzy Nejman ps. „Ryś”, Henryk Sadlik ps. „Szuch”, Jan Stanek ps. „Błysk”, Kazimierz Tkaczyk i Lech Piasecki.

 

Oddział ten w okresie swego istnienia dokonał dwóch napadów w celu pozyskania broni, wydał dwa wyroki śmierci na funkcjonariuszy UB z Tomaszowa ( których jednak nie udało się wykonać ) i uwolnił aresztowanego przez UB, a przebywającego na leczeniu w szpitalu, jednego z dowódców 25 pp AK, kapitana Dębskiego ps. „Mars”.

 

W czerwcu 1945 większość członków organizacji została aresztowana i skazana. Burcharda i Piaseckiego skazano na karę śmierci, którą w późniejszym terminie zamieniono na długoletnie więzienie. Pozostali otrzymali wyroki od 2 do 10 lat.

 

Komendant Morawiec uniknął aresztowania i wyjechał początkowo do Łodzi, a później do Warszawy, gdzie jednak został aresztowany 22 marca 1946 roku. Skazano go na karę śmierci i wyrok wykonano 15 stycznia 1948 roku w więzieniu mokotowskim. Ciało wywieziono potajemnie i prawdopodobnie pogrzebano w dołach śmierci na Służewie. Kazimierz Tkaczyk ukrywał się i ujawnił w 1947 roku.

***

Nieznana jest przynależność organizacyjna pięcioosobowej grupy stworzonej na wiosnę 1945 roku przez tomaszowianina zamieszkującego na ulicy Daszyńskiego (obecnie ulica Popiełuszki), podporucznika Hrabskiego. Wiadomym jest tylko, że wszyscy jej członkowie wywodzili się z Armii Krajowej.

 

Grupa działała w okresie maj-lipiec 1945 roku, dokonując zbrojnych napadów na obiekty użyteczności publicznej i funkcjonariuszy MO na terenie Tomaszowa. W końcu lipca udało się przedstawicielom Urzędu Bezpieczeństwa osaczyć Hrabskiego w swoim domu, gdzie przybył na spotkanie z żoną. Po krótkiej wymianie ognia, ostatnim nabojem Hrabski odebrał sobie życie.

***

Najszerszą działalność w naszym regionie rozwinęła organizacja stworzona latem 1945 roku przez byłego kapitana 27 pp Armii Krajowej, Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, pod nazwą Konspiracyjne Wojsko Polskie.

 

W Tomaszowie utworzono komendę powiatową KWP o kryptonimie „Źródło” w składzie:

Komendant – ks. Adam Bąkowicz „Profeta” (wikary w parafii św. Antoniego)

Zastępca – porucznik Zygmunt Car „Nawrot”

D-ca Kierownictwa Walki z Bezprawiem – podporucznik Jan M. Czarnecki „Pirat”

Adiutant – plut. podchorąży Włodzimierz Robert „Lew”

 

Komenda dysponowała siecią zakonspirowanych placówek w okolicznych wsiach: Brzustówka – „Rzeka”, Ludwików, Utrata, Wąwał – „Zdrój”, Starzyce, Kaczka – „Sadzawka”, Swolszewice, Lubiaszów, Mokre, Koło – „Błota”, Błogie, Zarzęcin, Stoczek – „Potok’, Małe Końskie, Marianka – „Strumyk”, Karolinów, Twarda – „Kaskada”, Nagórzyce, Wola Wiaderno – „Wodospad”, Ciebłowice, Brzustów, Sługocice – „Bagno”, „Dorzecze”, „Struga”.

 

Docelowo miały być stworzone dwie kompanie o kryptonimach „Wodociąg” (miasto Tomaszów i placówki podmiejskie) oraz „Studnia” (tereny przyległe).

 

W 1946 roku sformowano 4 plutony dywersyjne: sierżanta Stanisława Jaworskiego „Upiora”, sierżanta Tadeusza Bartosiaka „Wilka”, podporucznika Jana M. Czarneckiego „Pirata” i st. sierżanta  Bolesława Rybaka „Żbika”.

 

Najczynniejszym z tych plutonów na terenie Tomaszowa był pluton „Upiora”. Stanisław Jaworski urodził się 1 maja 1916 roku w Wolborzu. W okresie dwudziestolecia międzywojennego zamieszkał w Tomaszowie na ulicy Wiejskiej.

 

Wziął udział w kampanii wrześniowej 1939. W czasie okupacji trafił do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, a później do obozu w Buchenwaldzie. Po zakończeniu wojny wstąpił do Milicji Obywatelskiej w Lipkach Wielkich w powiecie gorzowskim, gdzie komendantem posterunku był jego brat Marian.

 

W marcu 1946 roku już jako funkcjonariusz MO w Baranowicach w powiecie gorzowskim, zapewne będąc świadkiem jakiegoś gwałtu ze strony żołnierzy sowieckich, jednego z nich zabił, a drugiego ranił. Po tym obaj z bratem opuścili z bronią szeregi  MO i stworzyli na terenie gorzowskiego oddział odwołujący się do legendy Armii Krajowej.

 

Dowódcą oddziału zostaje Marian Jaworski i przyjmuje pseudonim „As”.

 

W dniu 1 maja 1946 roku oddział zostaje zlikwidowany przez NKWD. Braciom Jaworskim udaje się uniknąć aresztowania i po ucieczce dotrzeć do Tomaszowa. Tutaj nawiązują kontakt z członkami Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Stanisław, jako starszy stopniem zostaje dowódcą plutonu dywersyjnego, a brat Marian jego zastępcą.

 

W skład plutonu oprócz braci Jaworskich wchodziło 16 osób m.in.: Edward Dula, Stanisław Karpiński, Kazimierz Pacholski i Józef Bąkowski.

 

W ramach akcji odwetowej w dniu 14 lipca oddział „Upiora” zlikwidował na Kaczce podczas zabawy tanecznej milicjanta Bogusława Paździerskiego. 1 października wykonał wyrok na radnym Miejskiej Rady Narodowej, członku PPR, Kazimierzu Włodarczyku. W tym samym czasie oddział dokonał napadu na zakłady przemysłu wełnianego nr 28 (późniejsza ZPW Mazowia) zabierając wiele materiału sukiennego przeznaczonego dla wojska.

 

15 marca 1947 zaatakowano Urząd Skarbowy w Tomaszowie, mieszczący się w miejscu gdzie dziś stoi budynek starostwa powiatowego. Nastąpiła wymiana ognia z ochraniającym budynek milicjantem Zygmuntem Karaskiem, co zaalarmowało pozostałych na mieście milicjantów, którzy pośpieszyli z odsieczą. „Upiór” wraz z oddziałem musiał się więc wycofać uchodząc w lasy koło Nagórzyc.

 

W końcu marca, w samo południe, w alejach Wojska Polskiego (obecnie al. Marszałka J. Piłsudskiego) przy skrzyżowaniu z ul. Świerczewskiego (obecnie ul. Legionów) oddział „Upiora” zatrzymał dwa ciężarowe samochody przewożące  oficerów wojsk lotniczych z lotniska w Glinniku do koszar w Tomaszowie. Oficerów rozbrojono i rozebrano do kalesonów, a następnie pieszo nakazano udać się do koszar.

 

Korzystając z ogłoszonej w marcu 1947 roku amnestii, „Upiór” podejmuje rozmowy z funkcjonariuszem UB z Tomaszowa Marianem Śmiałkiem. Pertraktacje dotyczące warunków ujawnienia prowadzone są w restauracji na Brzustówce. Następnego dnia we wsi Wiaderno Stanisław Jaworski w obecności funkcjonariuszy UB Śmiaka i Szewczyka, oficera WP Ksawerego Durczyńskiego i porucznika armii sowieckiej Tirychowa ujawnia swój oddział, który podwodami zostaje najpierw przewieziony do Tomaszowa, gdzie zdano broń, a następnie do komisji amnestyjnej w Brzezinach.

 

Jednak nie jest to jeszcze koniec działalności „Upiora”. Już w drugiej połowie września 1948 roku, po stałej inwigilacji przez służby bezpieczeństwa, Stanisław Jaworski powtórnie zbiera swój pluton w mniejszym składzie i rozpoczyna akcje.

 

Ich celem są przeważnie instytucje użyteczności publicznej.

 

Pod koniec września napadają na młyn w Modrzewku w powiecie opoczyńskim, 4 października na młyn w Ozorkowie w powiecie łódzkim, zaraz potem na młyn w Gaszku nad Pilicą. Również w tym miesiącu napadają dwa razy na skład przędzy w Tomaszowie.

 

20 października rekwirują w tartaku na Jeleniu gotówkę, a 29 października atakują stację kolejową w Andrzejowie w powiecie łódzkim, rozbrajając 4 funkcjonariuszy SOK-u. 4 listopada 1948 roku atakują bank „Społem” w Wierzbicy w powiecie starachowickim i rekwirują gotówkę, 19 listopada również bank „Społem” w Otwocku pod Warszawą.

 

W dniu 15 grudnia zatrzymują na ulicy w Tomaszowie podporucznika ludowego wojska polskiego Antoniego Kołodziejczyka rozbrajając go. Jednak po upewnieniu się, że jest to rzeczywiście oficer wojska, a nie UB, broń mu zwracają.

 

16 października nachodzą w Białobrzegach mieszkanie działacza ludowego Henryka Maciaszczyka, żądając wydania broni, natomiast w dniu 21 grudnia atakują kasjera rzeźni miejskiej Konstantego Dulewicza, rekwirując 249 tysięcy złotych.

 

W związku z powyższymi akcjami, Państwowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Brzezinach wszczął 17 grudnia 1948 roku specjalną sprawę operacyjno-śledczą o kryptonimie „Upiór”.

 

Na początku 1949 roku poprzez informatora UB w Tomaszowie otrzymało wiadomość o melinie oddziału znajdującej się we wsi Jakubów w opuszczonym poniemieckim gospodarstwie. Natychmiast udała się tam grupa operacyjna, jednak w wybudowanym schronie w stodole pod słomą zatrzymano tylko żonę „Upiora”, Janinę Jaworską. Odwieziono ją do UB w Tomaszowie, a na miejscu zorganizowano zasadzkę oczekując na pojawienie się oddziału. Około godziny 23 na melinie pojawił się „Upiór” z żołnierzami, ale w wyniku wymiany ognia udało się im bezpiecznie wycofać. Zatrzymano tylko rannego Kazimierza Pacholskiego.

 

W następnych miesiącach w wyniku zakrojonych na szeroką skalę akcjach, zasadzkach zorganizowanych w domach partyzantów, ujęto Stanisława Karpińskiego, Edwarda Dulę i Józefa Bąkowskiego.

 

Karpińskiemu udało się jednak zbiec z więzienia w Brzezinach. Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi w dniu 14 kwietnia 1949 roku skazał Edwarda Dulę i Kazimierza Pacholskiego na karę śmierci, natomiast Józefa Bąkowskiego na 10 lat więzienia. Na długoletnie więzienie skazano również 8 osób pomagających oddziałowi w terenie, w tym żonę Jaworskiego.

 

Wyroki śmierci na dwóch skazanych partyzantach wykonano w dniu 17 lipca 1949 roku w Łodzi. W związku z zacieśniającą się coraz bardziej pętlą ubeckich obław, Jaworski z Karpińskim podjęli decyzję o opuszczeniu zagrożonego terenu.

 

Stanisław Jaworski „Upiór” wyjechał w olsztyńskie, gdzie ukrywał się do 1956 roku . W dniu 5 maja 1956 zgłosił się dobrowolnie w Departamencie IV Generalnej Prokuratury w Warszawie i ujawnił.

 

Stanisław Karpiński nielegalnie przedostał się do RFN, gdzie w Mainham służył w jednostce wartowniczej armii USA. Na antenie radia Wolna Europ ujawnił w latach pięćdziesiątych nazwiska tomaszowskich funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa.

 

Jarosław Pązik